Przejdź do treści

Projekt renaturyzacji Bukowej

Projekt renaturyzacji Bukowej powstał w celu przedstawienia rzeczywistych potrzeb i możliwości naprawienia zniszczonego działalnością człowieka ekosystemu rzecznego poprzez odtworzenie naturalnej retencji wody, udrożnienie rzek dla migracji ryb i przywrócenie siedlisk. Na poniższej mapie znajdziesz informacje o wszystkich sztucznych barierach dla migracji ryb, możliwościach ich udrożnienia oraz o zastawkach projektowanych na sieci rowów melioracyjnych.

Tutaj możesz pobrać całe opracowanie w formacie PDF: Projekt Renaturyzacji Bukowej. Jak naprawić rzekę i stosunki wodne w jej zlewni?

Tutaj możesz pobrać edytowalną bazę danych projektu: Baza danych – tabele i pliki shapefile

Przywracanie meandrów, ładnie i naturalnie wyglądających fragmentów koryt rzecznych wydaje się pierwszym, podstawowym działaniem, gdy myślimy o renaturyzacji rzek. Zarówno z perspektywy przywracania życia w niecałkowicie przekształconym, a w zasadzie w dużej mierze naturalnym systemie rzecznym, jak i z perspektywy odtwarzania retencji, działania renaturyzacyjne dotyczące samych koryt nie są jednak ani najbardziej efektywne, ani najprostsze. Wymagają ogromnych nakładów finansowych, działania ciężkim sprzętem na wielu kilometrach koryt. Nie oznacza to, że działań takich nie należy prowadzić w ogóle lub że są one pozbawione sensu.

W „Projekcie renaturyzacji Bukowej” przedstawiamy propozycje działań efektywnych kosztowo, niekonfliktowych, takich które można wprowadzić w życie szybko i w prosty sposób, bez niepożądanych skutków ubocznych. W 7 rozdziałach opracowania przedstawiamy kolejno:
kontekst dla renaturyzacji,
cel i zakładane efekty projektu jeśli zostałby wdrożony (lub jeśli nie),
aktualny stan rzek w zlewni Bukowej,
propozycje dot. budowy zastawek na rowach wraz z obszernym opisem dotyczącym planowania retencji i budowy zastawek,
propozycje udrożnienia sztucznych barier na rzekach,
możliwości renaturyzacji koryt.

Opracowanie „Projektu renaturyzacji Bukowej” zajęło nam 1,5 roku. Było to kilka zimowych miesięcy wzmożonych prac terenowych na przełomie 2022 i 2023 roku, a także kilka mniej intensywnych tygodni w czasie późniejszym. W spodniobutach i pełnym rynsztunku (GPS-RTK, niwelator, statyw, łata) przeszliśmy w ramach projektu ponad 700 km wzdłuż rzek i rowów, czasami wracając kilkukrotnie w niektóre miejsca. Dobrym wynikiem dnia bywało wymierzenie 7 potencjalnych miejsc na zastawki. Na bieżąco tworzyliśmy też uporządkowaną bazę danych. Wykonanie obliczeń i napisanie tego opracowania na podstawie zebranych danych, zajęło mniej więcej drugie tyle czasu – w sumie kilkadziesiąt dni spędzonych przed komputerem. Wszystko to bez gwarancji na wprowadzenie w życie zaplanowanych działań, mając na uwadze to, że w Polsce cały czas myśli się o zasobach wodnych tak, jakby nauka zatrzymała się kilkadziesiąt lat temu, a przemiany społeczno-gospodarcze, zmiana klimatu i wymieranie całych ekosystemów nie miały miejsca. Uważamy, że w ten sposób, przedstawiając konkretne, możliwe do wdrożenia i jasno przedstawione działania, możemy wpłynąć na zmianę w zarządzaniu rzekami i mokradłami.

Wdrożenie naszego projektu wymagać będzie dużego nakładu pracy, ale przede wszystkim współpracy z instytucjami zarządzającymi poszczególnymi obszarami. Kolejność rozdziałów opracowania i ich szczegółowość nie jest przypadkowa. Uważamy, iż najprostsze do wdrożenia w życie działania z projektu dotyczą odbudowy utraconej retencji, zwłaszcza na terenie istniejących rezerwatów przyrody. Przebudowa rowów w celu zatrzymania wody to działanie bardzo proste, tanie i niewymagające dużego nakładu dalszej pracy „za biurkiem”. Nieco trudniejsze będzie udrożnienie barier migracyjnych – tutaj w wielu przypadkach potrzebne są dodatkowe prace projektowe i więcej uzgodnień formalnych. Jako najwyższy poziom trudności przyjmujemy techniczną renaturyzację długich odcinków koryt. Ta praca dzieje się jednak sama w największym stopniu. Często wystarczy nie przeszkadzać bobrom i zostawić rzekom przestrzeń.

Dalsze prace będą wymagały jednak stałego finansowania. Ciężko na dłuższą metę uprawiać pół-wolontariat tak, jak przy tworzeniu tego projektu. Oczywiście będziemy poszukiwać możliwości finansowania i współpracy, nie chcemy, żeby wynikiem naszej dotychczasowej pracy była sztuka dla sztuki.

Dodatkową częścią „Projektu” są materiały filmowe. Większość z nich powstała podczas prac terenowych. Mamy nadzieję, że kolejne będą powstawać przy pracach dotyczących wprowadzania w życie zaprojektowanych działań.