Rewitalizacja – czy na pewno?

Rewitalizacja (za wikipedią) – (łac. re-+vita – dosłownie: przywrócenie do życia, ożywienie), ang. revitalization, urban renewal, urban redevelopment – zespół działań urbanistycznych i planistycznych, koordynowanych przez lokalną administrację samorządową, których celem jest społeczne, architektoniczne, planistyczne i ekonomiczne korzystne przekształcenie wyodrębnionego obszaru gminy będącego w stanie kryzysu wynikającego z czynników ekonomicznych i społecznych. Niektóre programy rewitalizacyjne nakierowane są na ożywienie zdegradowanych obszarów miast które utraciły swoją pierwotną funkcję, np. poprzemysłowych; celem wówczas jest znalezienie dla nich nowego zastosowania i doprowadzenie do stanu, w którym obszary zmieniają swoją funkcję.


„Jestem marzycielem! Ale potrafię skutecznie te marzenia realizować! Dlatego miło mi ogłosić, że miasto Stalowa Wola otrzymało blisko 10 milionów złotych z NFOŚiGW na realizację wielkiego i historycznego projektu rewitalizacji Błoni Nadsańskich, Skarpy i Parku w Charzewicach. Na 101 miast z całej Polski Stalowa Wola znalazła się na 5 miejscu, otrzymując drugie co do wielkości dofinansowanie w skali całego kraju! Jesteśmy jedynym miastem na Podkarpaciu, które otrzymało środki z tego projektu. NFOŚiGW przyznał dofinansowanie tylko dla 8 miast w Polsce z listy 101 ubiegających się o środki.

Otrzymując tak gigantyczne dofinansowanie od razu zabieram się do realizacji tego projektu. Dzisiaj (tj. w piątek 9, czerwca 2017) ogłosiłem przetargi na wykonanie tych zadań. Do jesieni przyszłego roku planujemy zakończenie wszystkich prac, które zamienią Błonia Nadsańskie w Zielone Ogrody Stalowej Woli. W ramach tego projektu Skarpa nad ulicą działkową stanie się miejscem wypoczynku i zabawy dla najmłodszych, a jednocześnie stworzy piękny wizerunek naszego miasta, widoczny z przyszłej obwodnicy. Dzięki tym środkom, zaniedbana zieleń wspaniałego Parku Lubomirskich w Charzewicach, zostanie poddana profesjonalnym zabiegom arborystycznym.”

Lucjusz Nadbereżny, Prezydent Miasta Stalowa Wola, 9.06.2017


Słowo rewitalizacja to słowo klucz. Ostatnio bardzo modne. Duże pieniądze, duże działania, widoczne. Widoczne w mediach, widoczne w mieście. Po co robić coś małego, skoro można zrobić coś wielkiego? To coś będzie widoczne na zdjęciach satelitarnych, mocno zapadnie też w pamięć mieszkańcom miasta.

Rozwój terenów zielonych w gminie Stalowa Wola na pewno dobrze zapamięta ostatni mieszkaniec Pława. Pławo to nadsańska wieś zagarnięta przez rozwijającą się po wojnie Stalową Wolę. Obecnie śladem po niej jest kilka starych chałup, nazwa osiedla i jedno gospodarstwo z krowami. Gospodarz z tego ostatniego musi z okazji rozwoju terenów zielonych nieco bardziej nagimnastykować się by wyprowadzić swoje krowy na tradycyjne pastwisko za skarpą. Niestety, bynajmniej nie dlatego, że na wydeptanej przez dziesiątki lat ścieżce wyrosła amazońska puszcza. Ma on do pokonania prawdziwe pobojowisko.

Teren rewitalizowanej, a więc przywracanej do życia Skarpy został ogołocony z drzew. Niekiedy wiekowych topoli czarnych. Drzewa te pełniły mnóstwo funkcji – utrzymywały skarpę w miejscu zapobiegając erozji, były miejscem gniazdowania ptaków, miejscem letnich spotkań mieszkańców spragnionych cienia, miejscem gdzie spokojnie podgryzając trawkę mogły przechadzać się ostatnie stalowowolskie krowy. W kontekście inwestycji jaką jest obwodnica Stalowej Woli i Niska drzewa te pełniłyby ogromnie ważną funkcję – ograniczałyby hałas pędzących samochodów docierający do miasta. Po więcej fachowej wiedzy o drzewach w terenach nieleśnych odsyłam do pracy Kujawa i in. 2017 Znaczenie drzew i krzewów na terenach nieleśnych. Czy wolno nam liberalizować zasady wycinki drzew i krzewów?


Rewitalizowany jest też centralny plac zabaw w Stalowej Woli. Na wizualizacjach widać aleje drzew, mnóstwo krzewów i nowoczesnych zabawek dla dzieci. W takim razie można się było spodziewać nowych nasadzeń, ale przede wszystkim dbałości o te drzewa, które już kilka metrów mają i jako taki cień rzucają. Otóż nic podobnego. Wizualizacja okazała się manipulacją, w praktyce taki cień jak na niej widać zobaczymy w tym miejscu za 30 lat.


Zostały jeszcze Błonia, Rozwadowski Rynek i Park Lubomirskich w Charzewicach.

Błonia już poddały się maszynom. Niestety lub na szczęście nie starczyło mi czasu by zobaczyć ten krajobraz na żywo.

Rynek w Rozwadowie – jeszcze wszystko po staremu. Na spotkaniu odnośnie rewitalizacji dowiedziałem się od prezydenta, że wycięte zostaną tylko te drzewa które muszą, a zostawionych zostanie jak najwięcej. Niestety bez żadnej konkretnej liczby. Patrząc na to, że przy Skarpie zostały 2 topole, boję się co zostanie na rynku, który ma być zrewitalizowany dużo dogłębniej – ma się pojawić przede wszystkim dużo kostki brukowej.

Park Lubomirskich w Charzewicach – wszystkie drzewa w parku zostały oznaczone sprayem. Niektóre na zielono, inne pomarańczowo. Nie wiem co oznaczają konkretne kolory, domyślam się jednak że nic dobrego. 


I jeszcze jeden nowy pomysł – park wodny (z tego co rozumiem w Ogródku Jordanowskim). Poniżej, na wizualizacji wpasowany między drzewa. Jak będzie w rzeczywistości? I have a bad feeling about this.

wizualizacja parku wodnego / stalowemiasto.pl


O ile nie neguję samego sensu rewitalizowania pewnych obszarów miasta, o tyle nie mam wątpliwości co do tego, że aktualne działania są zasadniczo sprzeczne z ideą rewitalizacji. Masowe wycinanie drzew w mieście, w epoce zmiany klimatu nie może być uznane za działanie pozytywne. Wręcz przeciwnie, jest to zaprzeczenie idei mitygowania globalnego ocieplenia wdrażanej w wielu miastach świata. Jakość życia mieszkańców zdecydowanie ulegnie pogorszeniu.

Stalowa Wola jeszcze niedawno była przyjemnym, zielonym miastem. Niestety szybko i nieodwracalnie w skali ludzkiego życia zmienia się to na gorsze. Zawsze chciałem wrócić po studiach do tego miasta. Aktualnie ten pomysł wydaje mi się coraz mniej uzasadniony. Nie będę miał do czego wracać.

Piotr Bednarek