Dzikie wysypiska na mokradłach w Stalowej Woli

W ubiegły weekend podczas spaceru w dolinie Sanu natknęliśmy się na kilka dzikich wysypisk. Największe z nich zlokalizowane są przy garażach na ulicy Spacerowej w Stalowej Woli. Śmieci są tam wywalane prosto do lasu i mokradeł istniejących w tymże lesie. Zwróciliśmy się do Urzędu Miasta w Stalowej Woli z wnioskiem o usunięcie tych dzikich wysypisk. Zamieszczamy poniżej tekst wysłanego pisma oraz jego pełną wersję (z mapami i zdjęciami) w pliku PDF do pobrania: Dzikie wysypiska w Stalowej Woli.

Dzikie wysypiska śmieci w gminie Stalowa Wola

Zawiadamiamy o poważnym problemie związanym z dzikimi wysypiskami śmieci w okolicy ulicy Spacerowej w Stalowej Woli. Największe skupisko wysypisk znajduje się w lesie wzdłuż garaży położonych przy północnej krawędzi ulicy. Nieco mniej skumulowane, lecz zajmujące także dużą powierzchnię nagromadzenia odpadów znajdują się w tym samym lesie wzdłuż ciągu pieszo-rowerowego przy ulicy Energetyków. Szczegółową lokalizację przedstawia załączona ortofotomapa (Mapa 1) z naniesionymi dzikimi wysypiskami.

Las, w którym zlokalizowane są wysypiska charakteryzuje się niezwykłym bogactwem przyrodniczym – występuje tam ponad 50 gatunków ptaków, a duża ilość martwego drewna oraz tereny podmokłe sprawiają, że jest on lokalnym centrum różnorodności biologicznej. W niedalekiej przyszłości powinien on zostać objęty którąś z form ochrony: rezerwatem przyrody, bądź użytkiem ekologicznym.

Zalegające w nim śmieci to m.in. opakowania po olejach i smarach samochodowych, zużyty sprzęt elektroniczny oraz inne plastikowe i szklane odpady – choć miejscowo także żywność. Ich obecność na terenach podmokłych z wodami powierzchniowymi jest szczególnie niebezpieczna – część z nich jest prawdopodobnie toksyczna i ma niebagatelny wpływ na ekosystemy tutejszych mokradeł. Odpady takie mogą zanieczyszczać gleby i wody metalami ciężkimi, a ze względu na możliwość występowania w śmieciach grzybów i szczepów bakterii stanowią także zagrożenie epidemiologiczne.

Drugim miejscem, w którym stwierdziliśmy mniejsze wysypisko oraz częściowo uprzątnęliśmy je we własnym zakresie jest lewy brzeg Barcówki, przy ogródkach działkowych niedaleko ujścia Barcówki do Sanu (Mapa 2). Tamtejsze odpady przy wezbraniu rzeki zostaną zniesione do rzeki i do Sanu.

Problem dzikich wysypisk należy niezwłocznie rozwiązać, tj. posprzątać zaśmiecone miejsca najlepiej zanim wiosenna wegetacja roślin skutecznie ukryje je przed wzrokiem. Należało by także podjąć działania w celu uniemożliwienia dalszego zaśmiecania – np. poprzez zamontowanie monitoringu czy fotopułapek i skuteczne karanie sprawców. Wysypiska te zostały również anonimowo zgłoszone w Krajowej Mapie Zagrożeń Bezpieczeństwa.

Liczymy na podjęcie przez Urząd Miasta stosownych działań. Jesteśmy gotowi podjąć współpracę w zakresie usuwania dzikich wysypisk.

W załączeniu dwie ortofotomapy z naniesionymi obszarami dzikich wysypisk oraz fotografie dokumentujące wysypiska ciągnące się wzdłuż garaży.

Z wyrazami szacunku,
Piotr Bednarek
Prezes Zarządu PTP Wolne Rzeki